- Deweloperzy muszą mieć świadomość naszego istnienia. Muszą się z nami liczyć. Konfrontacja z nami może ich dużo kosztować - zapewnia Marek Piekarski z Rozbratu.
Jak udało nam się dowiedzieć, w przypadku sprzedaży terenów zajmowanych obecnie przez skłot, Rozbrat planuje akcje, o których będzie na pewno głośno w mieście. Jakiego typu będą to działania? Tego nie wiedzą jeszcze chyba sami zainteresowani.
- Z pewnością poznaniacy nas zauważą - zapowiada Piekarski.
Artystyczna działalność skłotu - według wielu - przysparza miastu powodów do dumy. Nie można jednak zapominać o tym, że Rozbrat działa na terenie prywatnym zajętym bezprawnie.
![]() | ![]() | ![]() |






Ciąg dalszy mojej dzisiejszej misji ;) "Deweloprzey muszą mieć" Deweloperzy to raz. "W grę wchodzą duże pieniędze," pieniĄdze to dwa .
Polecam reportaż o tym miejscu w jednej z wakacyjnych "Polityk"
(bo by było, że kocioł garnkowi przygania), tylko o Rozbracie. To jedyne miejsce w tym mieście, gdzie można posłuchać autentycznej muzyki, zobaczyć niedostępny nigdzie indziej film, spektakl, czy w końcu poszaleć lub podyskutować. Często żałowałem, że nie mogłem iść na którąś z imprez, jakie od wielu lat, w różnych miejscach zapowiadam na Rozbracie.
Zamiast się cieszyć, że opuszczona ruinka nie stała się meliną, a od wielu lat jest tętniącym życiem centrum kultury innej niż oficjalne jej nurty, powinno władze miasta cieszyć i powinny one przynajmniej w tym przypadku pomóc utrzymać status quo