*
W czasie XXXII Olimpiady Gołębi Pocztowych na MTO odbyła się aukcja gołębi na rzecz dzieci specjalnej troski Dodane 2011-01-29 14.38 , komentarzy 3

Gołąb za dwa tysiące? To okazyjna cena!

20 gołębi – zwycięzców Mistrzostw Świata Wilcza 2010 licytowano na rzecz dzieci specjalnej troski podczas XXXII Olimpiady Gołębi Pocztowych.

Licytacja każdego z ptaków zaczynała się od 200 zł – do osiągnięcia tysiąca złotych można było przebijać co 50 zł, później – o 100 zł. A ponieważ chętnych nie brakowało, to bardzo często zdarzało się przebijanie od razu o kilkaset złotych. W efekcie, po niecałej minucie, pierwszy gołąb został sprzedany za 1500 zł.

- To niby jest dużo, ale dla hodowcy nie – przyznaje Henryk Sząszor z Tczewa, który za swojego ptaka zapłacił 2 tysiące złotych. - Jeśli chowa młode i kilka z nich odsprzeda, to zawsze cześć się zwróci.

Przy kupowaniu gołębia hodowcy oprócz rasy zwracają uwagę przede wszystkim na jego pochodzenia. Ważne są wyniki, jakie osiągali jego rodzice.
- Nie kupuję dużo gołębi, ale zawsze sprawdzone, tak jak ten od kolegi Bochenka – przyznaje Henryk Sząszor.

Tczewski hodowca ma setkę gołębi do lotu. Wśród nich jest taki, który był czwartym lotnikiem w Polsce, ale za niego Henryk Sząszor nie zapłacił ani złotówki.
- Ten gołąb o numerze 2419056 został mi podarowany przez kolegę Jana Mikołaczyka – opowiada hodowca. - Kupiłem od niego innego gołębia, a tego mi sprezentował.

Po locie, dzięki któremu gołąb znalazł się na czwartym miejscu w Polsce, Henryk Sząszor mógł go od ręki sprzedać za... 10 tysięcy złotych. Tyle oferowali mu koledzy obecni na zawodach. Jednak zdecydował sie pozostawić ptaka we własnej hodowli, a teraz połączy go z kupioną w Poznaniu samiczką.
- Będę starał się wychować jak najlepsze młode – zapowiada.


Henryk Sząszor przyznaje, że gołębie to pasja dla wybranych, a swoje ptaki stara się kupować głównie na dobroczynnych aukcjach.
- Nie jestem najbogatszy, tylko takim średnio usytuowanym człowiekiem na emeryturze i chciałbym się podzielić tym, co mam z potrzebującymi – opowiada. - Cieszę się, że mogę ludziom w jakiś sposób pomóc, a gołębie chyba to rozumieją i starają się potem odwdzięczyć.

W czasie zorganizowanej na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich aukcji najdroższy gołąb został sprzedany za 4 tysięcy zł. Hodowcy przyznają, że osiągane w Poznaniu ceny są i tak bardzo okazyjne – za najlepsze ptaki trzeba często zapłacić po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Marian Bemke z Gdyni wylicytował trzeciego gołębia w rywalizacji Mistrzostw Świata Wilcza 2010 za jedyne 800 zł.
- Na tyle, co ma wylatane, to bardzo dobra cena – przyznaje. – Teraz już nie będzie latał, tylko wydawał młode na świat. Będzie krzyżowany z moimi dobrymi gołębiami i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

XXXII Olimpiada Gołębi Pocztowych wraz z Targami Gołębi Pocztowych i Akcesoriów odbywają się na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich w pawilonach 7, 7A i 8.

Targi oraz olimpiadę można odwiedzać jeszcze w w sobotę 29 stycznia do godz. 18.00 oraz w niedzielę, 30 stycznia w godz. 8.00 - 14.00.

Bilet jednorazowy kosztuje 30 zł, bilet na całe wydarzenie - 50 zł. Dzieci pod opieką dorosłych do lat 12 - wstęp bezpłatny. Kasy biletowe znajdują się w holach wejściowych (Wejście Wschodnie od strony ul. Bukowskiej i Dworca PKP oraz Wejście Zachodnie od ul. Śniadeckich).


Aby zobaczyć wszystkie zdjęcia, kliknij w miniaturki pod artykułem.

Czytaj także:

Olimpijskie gołębie na targach

Na targach zapłonął olimpijski ogień. W ten sposób zainaugurowano XXXII Olimpiadę Gołębi Pocztowych i towarzyszące jej targi.








X

Miejsce
w rankingu
Rad

brak opisu

Komentarze

koli Gość
~koli
kilkadziesiąt tysięcy za gołębia? 2011-01-29 14.55

To już trzeba być naprawdę niezłym świrem:)

Zenon Zabawny Zenon Zabawny
gołębie? 2011-01-29 16.02

Parę tysiaków za gołębia? Ej, chłopaki, zamiast wyrzucać tyle kasy, wpadnijcie do mnie do chaty i bierzcie wszystkie, które siadają i srają mi na parapet. Nie musicie mi nawet za nie płacić - naprawdę:)

3 grosze Bronek 3 grosze Bronek
Zenku, to jednak masz parapet :) 2011-01-29 17.43

A chodziły słuchy, że Ty tylko bujasz ; bujasz obłokach satyry. Do Ciebie przylatują pewnie tylko takie, które mówią cukruu, cukruu. a Ty pewnie potrzebujesz go do produkcji procentów :) Powinneś się cieszyć, bo do dobrych ludzi lgną zwierzęta. Na Ogniku, do znajomych, przylatują gołębie i nawet wchodzą na stół kuchenny, który jest przy oknie. Odblokuj się Zenku, na pewno je lubisz zwierzęta - nie tylko na talerzu - tylko o tym nie wiesz :)

Dodaj swój komentarz: