*
USA oficjalnie potwierdziły, że Osama Bin Laden nie żyje Dodane 2011-05-02 07.44 , komentarzy 2

Lektury na weekend: Osama bin Laden miał słabość do luksusowych samochodów

W poniedziałek rano cały świat obiegła informacja o śmierci Osamy Bin Ladena. Tymczasem my chcemy zachęcić Was do lektury książki, dzięki której będziecie mogli lepiej poznać świat założyciela Al-Kaidy.

Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna...

Autor: Znak literanova

Na początku wszystkich potencjalnych czytelników książki Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena musze lojalnie ostrzec – jeśli nie macie zbyt dużo czasu, nie zaczynajcie lektury! Od książki trudno się bowiem oderwać.

Zarówno okładka, jak i pierwsza część tytułu sugerują, że mamy do czynienia z tak zwaną „literaturą kobiecą”. Nic bardziej mylnego! Bo nawet w angielskim oryginale książka nazywała się „Growing up bin Laden. Osama’s Wife and Son Take Us Inside Their World”. Bo taka właśnie jest ta książka – to podróż do świata nam nieznanego, fascynującego innością, a jednocześnie mrocznego i posępnego.

Jean Sasson, podjęła się spisania opowieści pierwszej żony światowego wroga publicznego numer jeden i jej czwartego syna z Osamą Bin Ladenem. (Poprawna pisownia imienia i nazwiska twórcy Al-Kaidy to Ossama Binladen, jednak ponieważ na całym świcie przyjęło się pisać to nazwisko z błędem, tak też świadomie postępuje autorka).

Dzięki narracji dwóch osób – kobiety i jej syna – cała książka dzieli się na dwa nurty – przeplatające się, często uzupełniające, ale przede wszystkim pokazujące zupełnie różne światy ludzi żyjących obok siebie – mężczyzny i kobiety.

Nadżwa Bin Laden swojego męża poznała jeszcze w czasach dzieciństwa – Osama był jej krewnym w pierwszej linii. Życie dziewczynki mieszkającej w Syrii, gdzie nie przestrzega się tak radykalnie wszystkich ograniczeń narzucanych przez ortodoksyjną wiarę, zmieniło się diametralnie po wyjeździe razem z mężem do Arabii Saudyjskiej – musiała założyć czarny strój okrywający cale ciało, oraz przesłaniający oczy. Czy Nadża buntowała się przeciwko wszystkim ograniczeniom (także tym w swobodnym poruszaniu się), które na nią spadły? Nie. Kochała swojego męża, uznawała kulturowo zakodowany podział obowiązków między kobiety a mężczyzn. Usunęła się w cień i zajęła się prowadzeniem domu oraz rodzeniem i wychowywaniem dzieci.

Chociaż Osama Bin Laden był jednym z najbogatszych ludzi w Arabii Saudyjskiej to wcale nie wiązało się to z korzystaniem z nowoczesnej techniki. Mimo, że rodzina mieszkała wtedy w Dżuddzie, jednym z najgorętszych i najwilgotniejszych miasta Arabii Saudyjskiej, to nie wolno było uruchamiać zamontowanej w domu klimatyzacji, ani nawet włączać lodówki. Jedynym ustępstwem Osamy była zgoda na używanie kuchenki gazowej oraz włączanie elektrycznego światła. Nic więcej. „Modernizacja szerzy zepsucie wśród muzułmanów” – przytacza słowa Ojca Omar Bin Laden.

Takie ograniczenia Osama narzucił swoim zonom i dzieciom także w dziedzinie medycyny. Leczyć się można było tylko naturalnymi sposobami i tylko w sytuacji ogromnego zagrożenia życia, skorzystać z pomocy lekarza. Chore na astmę dzieci bin Ladena musiały oddychać przez ułamany plaster miodu. (Dopiero później, w tajemnicy przed ojcem kupiły inhalatory i w razie konieczności ich używały, łamiąc w ten sposób nakaz wiernego naśladownictwa życia proroka).

Sam Osama nigdy nie zrezygnował ze swojej największej namiętności (poza wojną z zachodnią cywilizacją) – samochodami. Nigdy nie żałował pieniędzy na kupno najnowszego modelu. Także przez całe życie nie rozstawał się z radiem, w którym słuchał wyłącznie BBC.

Chociaż Osama Bin Laden odebrał bardzo staranne wykształcenie, chodził do najlepszych prywatnych szkół, to swoje dzieci posyłał do szkół publicznych, w których były nienawidzone zarówno przez nauczycieli jak i innych uczniów. Wiele razy synom Osamy grożono w szkle gwałtem, a taki czyn mógłby mieć dużo bardziej poważne konsekwencje niż się Europejczykom może wydawać. Już później, gdy Osama ze swoją armią wojowników musiał opuścić Aranie Saudyjską, jeden z kolegów Omara został złapany i zgwałcony przez żołnierzy z konkurencyjnej frakcji. Całe zdarzenie sfotografowano a zdjęcia puszczono w obieg. W efekcie ofiara gwałtu – nastolatek – został zabity za złamanie zakazu współżycia z innym mężczyzną.

Jednak i tak życie rodziny Osamy Bin Ladena w Arabii Saudyjskiej wydawać się mogło wręcz bajką w porównaniu z tym, co czekało ich w Sudanie, czy później w Afganistanie. Ojciec rodziny nie chciał porzucić tworzenia własnej zbrojnej armii, która na samym początku funkcjonowała z pełnym błogosławieństwem władz amerykańskich, ponieważ to wojownicy Bin Ladena walczyli z Rosjanami w Afganistanie. I w końcu do Afganistanu Osama z całą rodziną powrócił. Razem z wojownikami zamieszkali w górach Tora Bora. Żyli w lepiankach, ćwiczyli się w umiejętności przetrwania bez żadnych przedmiotów na pustyni lub w górach. Z bogactwa Bin Ladenów praktycznie nic nie zostało. Rząd Arabii Saudyjskiej już wcześniej skonfiskował cały majątek Osamy, a na utrzymaniu oprócz czterech zon i kilkunastu dzieci Obama miał także kilka tysięcy żołnierzy.

Gdy okazało się, że to właśnie Omara ojciec szykuje na swojego następcę – chłopak zaczął się buntować. Gdy nie pomogły tłumaczenia, ze nie interesuje go wojna próbował opuścić rodzinę w sposób „naturalny” – znaleźć żonę w innym kraju i przy niej pozostać. Gdy to się nie udało, wrócił do ojca, jednak nie zrezygnował z prób opuszczenia armii wojowników. W końcu pod pretekstem konieczności opieki nad matką, której kolejna ciąża była zagrożona z powodu warunków panujących w „domu”, wyjechał razem z nią do rodziny w Syrii i tam pozostał. Po pewnym czasie posłuszny nakazom posłuszeństwa wobec rodzica powrócił do Afganistanu oszukany przez swoją babcię mówiącą, że ojciec go wzywa do siebie. Okazało się, że próba oderwania się od rodziny udała się, ojciec po powrocie traktował go jak obcego człowieka, więc Omar bez problemów znowu wyjechał. Nadżwie także udało się opuścić Afganistan z trójką najmłodszych dzieci, ale z błogosławieństwem ojca. Gdy wyjeżdżała usłyszała jednak, że Osama nigdy się z nią nie rozwiedzie.

Niedługo potem cały świat dowiedział się o atakach na World Trade Center. Omar długo nie mógł uwierzyć, że to jego ojciec stał za tymi zamachami. Przekonały go dopiero nagrania Osamy Bin Ladena chwalącego się wojną z niewiernymi. Od tego czasu publicznie występuje przeciwko terroryzmowi islamskiemu, w imię wyznawanej religii głosząc pokój zamiast wojny.



Jean Sasson, Nadżwa bin Laden, Omar bin Laden
Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena
(Growing up bin Laden. Osama's Wife and Son Take Us Inside Their World)

Tłumaczenie: Adriana Sokołowska-Ostapko
Oprawa miękka
ISBN: 978-83-240-1626-6
Rok wydania: 2011
Format: 144x205
Ilość stron: 452
Wydawnictwo: Znak literanova
Cena detaliczna: 39,90 zł


Festiwal Kultury Studenckiej ARTenalia
6, 7, 8 maja 2011
Stara Rzeźnia




X

Miejsce
w rankingu
Rad

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

Arabista Gość
~Arabista
"Musiałam odejść" 2011-05-03 21.56

Poprawne nazwisko to Usama bin Ladin, proszę autora.

Rad Rad
Ossama Binladen 2011-05-04 05.16

to poprawny zapis nazwiska według jego własnego syna

Dodaj swój komentarz: