- Matka natura zadecydowala, że widzimy się tu po raz drugi - powiedziała do fanów na wstępie, jakby wdzięczna, że może ich znów widzieć. Dzisiaj natura nie stanęła na przeszkodzie wielkiemu występowi Nelly. Był on czasem naprawdę dobrej, szalonej zabawy.
Pod koniec koncertu prezydent miasta Ryszard Grobelny wręczył artystce repilkę złotej pieczęci, którą miasto Poznań oznacza ważne dokumenty już od 755 lat! Darowana jest ona osobom, ktore pozytywnie zapisały się w historii miasta. Furtado otrzymała też Diamentową płytę od Związku Producentów Audio Video Universal za sprzedanie w Polsce ponad 100 tysiecy egzemplarzy płyt.
Ponieważ poprzedniego dnia występ gwiazdy został przerwany z powodu nawałnicy, jaka przetoczyła się nad Poznaniem, fani Furtado wpuszczani byli na dzisiejszy koncert za okazaniem tych samych co wczoraj biletów. Bramkarze domyślili się, ze część wejściowek mogła zmoknąć i wytrzeć się lub podrzeć, więc przeważnie wpuszczali widzów nawet ze strzępkami biletu albo... bez niego.
- Wczoraj znalazłam jakiś podarty bilet na chodniku, więc wzięłam go i przyszłam dzisiaj - mówi Karolina Grzegórska, jedna z fanek szalejących pod samą sceną. Byli też tacy, którzy bardzo sie ucieszyli z odwołania wczorajszego występu Furtado, gdyż z racji złych prognoz pogody wczoraj w ogóle nie chcieli przyjechać. Nad Maltą zjawili się za to dziś.
Przed wczorajszym, niefortunnym koncertem wielu jego uczestników oburzało się, widząc osoby wchodzące do sektorów przed sceną... przez płot i oczywiście bez biletów. Dziś już nikomu nie przeszkadzali słuchacze wchodzący "na krzywy ryj" - na koncert i tak wpuszczany był prawie każdy, kto chciał, a sektory pomimo tego nie zapełniły się tak bardzo, jak poprzedniego dnia.
Z opinii uczestników imprezy wynika jasno, że wszystkie kłopoty spowodowane przez pogodę i ewentualne niedociągnięcia organizacyjne nie przeszkodziły temu, żeby występ Furtado był wspaniałym przeżyciem. Warto było przyjść jeszcze raz!
Dokładny opis występu Nelly Furtado oraz wideo z koncertu już wkrótce w MM Poznań!



Napiszę krótko.............Było zajebiście.............
Wychodzi na to, że nic tak Poznania nie jednoczy jak piłka nożna i Nelly Furtado ;)