Na trasę biegu wyznaczono ścieżki wokół jeziora Rusałka. Biegacze musieli je okrążyć i przebiec jeszcze dodatkowo około jednego kilometra. Łączna długość trasy wynosiła około 5 km.
I Grand Prix odbyło się w sobotę, 9 stycznia. Mróz i śnieg, który w obfitych ilościach spadł w nocy z piątku na sobotę odstraszył wielu amatorów biegania, ale nad Rusałką i tak stawiło się ponad 300 biegaczy – od uczniów aż po seniorów.
Wszyscy uczestnicy biegu musieli się zmagać nie tylko z własnymi słabościami, ale także mrozem i śniegiem, który znaczącą utrudniał bieganie.
Najszybciej pięciokilometrową trasę pokonał Rafał Rajczak, który ze znaczną przewagą nad pozostałymi zawodnikami pojawił się jako pierwszy na mecie.
- Przez pogodę biegło się bardzo ciężko. Bardziej niż mróz przeszkadzał śnieg, przez który był to bieg bardzo siłowy – przyznawał na mecie zwycięzca, na co dzień trenujący w AZS Poznań.
![]() | ![]() |
Drugiej miejsce zajął inny zawodnik AZS Poznań, Szymon Sznura, a trzecie Paweł Tarasiuk z WKS Grunwald Poznań, ale nie miejsca i wyniki były najważniejsze. Zwycięzcami mogą się poczuć wszyscy, którzy w taką pogodę zdecydowali się wystartować w biegu.
Kolejny bieg z cyklu Grand Prix Poznania odbędzie się 6 lutego o godz. 11.




