The Australian Pink Floyd zagrali w Arenie: Koncert czy show? (zdjęcia + wideo)

  • 2012-01-21, Aktualizacja: 2012-01-21 15:03

To było raczej muzyczne widowisko niż koncert ku pamięci legendarnej grupy. Część fanów Pink Floyd mogła poczuć niedosyt.

Miałam to szczęście, że byłam na "prawie oryginalnym” koncercie Pink Floyd. „Prawie”, bo już bez Rogera Watersa na trasie "PULSE Tour" w 1994 r., a samego Watersa na trasie "In The Flesh Tour" w 2002 r. (oba koncerty w Pradze). Można powiedzieć, że posiadam obraz całości i na Australijczyków, którzy ochrzcili się nazwą The Australian Pink Floyd Show, szłam z nadzieją poczucia dopełnienia.



Komentarze (15)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Media Regionalne Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Parę słów odnośnie coverbandów - RPWL. Jest taka niemiecka grupa muzyczna RPWL pochodząca z Fryzyngi w Bawarii, która gościła w Poznaniu już chyba 6 razy. 18 września 2009 wystąpiła w dawnym Kinie Grunwald grając wiernie kawałki wielkiego Pink Floyd... Trasa koncertowa RPWL zorganizowana została w pierwszą rocznicę śmierci pianisty Pink Floyd, Richarda Wrighta.
RPWL zaczynali swoją karierę w roku 1997 od grania coverów właśnie tego zespołu. Szybko jednak wypracowała swój własny styl i do dnia dzisiejszego (2012) opublikowała dziewięć albumów w tym jedno DVD koncertowe. Sama nazwa "RPWL" pochodzi od pierwszych liter nazwisk muzyków z początkowego składu zespołu. W tym roku planowana jest premiera nowego albumu i trasa koncertowa. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem,ze zawitają też do Poznania w okolicach maja.
Podsumowując, covery w wykonaniu RPWL to naprawdę majstersztyk !!! Dla dociekliwych jest do odsłuchania parę kawałków PINK FLOYD w ich wykonaniu z poznańskiego koncertu do odszukania na moim kanale YT -(uzytkownik "justisza"). Naprawdę polecam, bo wokalista Yogi Lang jest znacznie lepszy od frontmana TAPF, barwą głosu do złudzenia przypominający Davida Gilmoura. Ten zespół swego czasu rozpropagował słuchaczom Piotr Kaczkowski z Radiowej "Trójki", kiedy to odtworzył na antenie kawałek z ich nowej płyty , pytając słuchaczy co to za zespół. Większość dzwoniących była przekonana ,że to nowy album samego Pink Floyd. Czy coś jeszcze należy dodać?

WSZYSTKIM FANOM PINK FLOYD POLECAM ZAPOZNANIE SIĘ Z ICH TWÓRCZOŚCIĄ, nie pożałujecie!

P.S.
Uwielbiam koncerty coverbandów. Mam swoich ulubieńców, np "The Watch" z Włoch grających wczesne kawałki Genesis jeszcze z Peterem Gabrielem, używając oryginalnych instrumentów z tamtych czasów, albo też Włosi pn "YESSONGS" grający covery zespołu YES, jak nie trudno sie domyślić. Wszystko zatem zależy od preferencji. Ja chyba skłaniam się do intymniejszych koncertów i intergracją z muzykami, rozmową z nimi po koncercie i odczuwaniem innych niż to miało miejsce na SHOW TAPF wrażeń.

fiord (gość)

Bardzo w porządku. Witam, koncert w Arenie według mnie bardzo dobry, świetnie nagłośniony i technicznie znakomicie wykonany (choć nie do końca podobał mi się wokal Alexa McNamary). Niezły show. Publiczność jednak zaskakująco drętwa...

hook (gość)

Justysia to maruda. jeśli komuś przeszkadza że gra tribute band to po co wogóle idzie na taki koncert... mam 50 lat i cieszę sie z każdego muzycznego występu muzyków zza " żelaznej kurtyny"...

Pokaż wszystkie (15)

Przeczytaj także

Najczęściej czytane

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij