Rozumiem frustrację Smudy. Rzeczywiście, sytuacja z nieuznaniem gola Pitrego była, mówiąc delikatnie, zastanawiająca. Podobnie jak brak przynajmniej jednego rzutu karnego dla Wisły w meczu z Dyskobolią. Ale nie czarujmy się – o wypaczeniu wyniku przez sędziego w meczu z Polonią nie może być mowy. Można by się czepiać, gdyby mecz zakończył się remisem 1:1 – wtedy mówienie, że dzisiaj sędzia nie pozwolił nam na strzelenie drugiej bramki byłoby uzasadnione. Ale Lech drugiego gola zdobył i trzy punkty miał w kieszeni. Stracenie gola w ostatniej akcji meczu boli, ale to nie arbiter wpakował futobolówkę do bramki Lecha. Nawet nie przedłużył specjalnie doliczonego czasu gry – miały być trzy minuty i tyle było.
Lechitom zabrakło koncentracji przy stałym fragmencie gry. Nie po raz pierwszy zresztą – lechitów od dawna prześladuje syndrom "koszyczka”, które wymyślił sam "Franz". Poznaniacy po zdobyciu gola szybko się rozluźniają, przekonani, że w tym meczu już nic złego im się nie przytrafi (mają rywali w "koszyczku"). Takie momenty dekoncentracji odebrały już wiele punktów Kolejorzowi. Odebrały też lepszy bilans w pojedynkach z Dyskobolią. W meczu wygranym przez Lecha 2:1 zamiast 2:0 też wystarczyło wytrzymać kilkanaście końcowych sekund, aby nie stracić gola. Wtedy nikt się tym za bardzo nie przejmował poza Kotorowskim, który zakończył wtedy swoją passę meczów bez puszczonego gola, ale teraz tamta bramka Dyskobolii okazuje się języczkiem u wagi, który rozstrzygnie, kto zagra w Pucharze UEFA a kto w Intertoto.
Polscy sędziowie są, jacy są. Mylą się, ale głownie z powodu niskich umiejętności, a nie złej woli. Lech nie może się czuć skrzywdzony, bo były mecze, gdy arbitrzy gwizdali korzystniej dla poznaniaków . Choćby w meczu z Jagiellonią, sędzia mógł nie wyrzucać Wasiluka, bo po meczu nawet mu tę czerwona kartkę anulowano.
Smuda zamiast ciskać gromy na „facetów w czerni” powinien uderzyć się w piersi i przyznać, że jego zespół jeszcze nie jest na tyle dojrzały, aby być wicemistrzem Polski. Bo dojrzały zespół nie traci bramek w taki sposób, jak miało to miejsce w Bytomiu.
Winny jest syndrom "koszyczka" a nie sędziowie
- Nikt jeszcze nie skomentował
Zenon Kubiak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 5304
- Wpisów na blogu: 58
- Komentarzy: 2022
- Miejsc na mapie: 1470

