*

Po spotkaniu z Jerzym P.

Dodane 2008-05-08 18.49, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Poznań Tagi: jerzy pilch ck zamek zamek pisarzy

Poniżej jeszcze kilka „perełek” z wczorajszego Zamku Pisarzy:

Na początek moja ulubiona:

1.Proponuję, żeby ci Państwo, którzy chcą zadać pytanie po prostu wstawali i mówili, bo my słabo się tu orientujemy. I jeszcze jako wielbiciel wybitnych zdań przyznam się Państwu przy tej okazji, że autorem jednego z najbliższych mi (również przez to, że dotyczy futbolu), jest siedzący tu Piotr Śliwiński, który swego czasu powiedział: "Nie sztuka grać w piłkę jak się ją widzi". A przy okazji naszego spotkania pozwolę sobie to sparafrazować i powiem: "nie sztuka prowadzić spotkanie jak się widzi zebranych" :)

2. Pilch zachęca do zadawania pytań:

Sam też zachęcam Państwa do zadawania pytań z racji tego, że w młodości również byłem bardzo aktywnym uczestnikiem rozmaitych spotkań literackich. Do dziś to pamiętam... NIGDY NIKOMU NA ŻADNYM SPOTKANIU nie zadałem CHOĆBY JEDNEGO pytania.

3. Pilch opowiada o swoich lekturach z dzieciństwa

W domu moich dziadków nigdy nie spalono żadnej książki. Przeczytałem u nich masę książek na sposób dziecięcy – bez wiedzy, kto jest ich autorem. Wśród takich książek znalazła się również jedna bardzo gruba, 4-tomowa, odarta ze wszystkich okładek. Bardzo mi się spodobała. A potem po wielu latach się zorientowałem, że to byli... "Chłopi".

No i jak tu go nie lubić?

zgłoś nadużycie
Komentarze
Marcin Marcin
Hm Dodane

Gdybym ja lubił wszystkich, którzy mają poczucie humoru... (z całym szacunkiem dla pana Pilcha, do którego tak w ogóle mam stosunek dość obojętny)

Dodaj swój komentarz: