Poniżej jeszcze kilka „perełek” z wczorajszego Zamku Pisarzy:
Na początek moja ulubiona:
1.Proponuję, żeby ci Państwo, którzy chcą zadać pytanie po prostu wstawali i mówili, bo my słabo się tu orientujemy. I jeszcze jako wielbiciel wybitnych zdań przyznam się Państwu przy tej okazji, że autorem jednego z najbliższych mi (również przez to, że dotyczy futbolu), jest siedzący tu Piotr Śliwiński, który swego czasu powiedział: "Nie sztuka grać w piłkę jak się ją widzi". A przy okazji naszego spotkania pozwolę sobie to sparafrazować i powiem: "nie sztuka prowadzić spotkanie jak się widzi zebranych" :)
2. Pilch zachęca do zadawania pytań:
Sam też zachęcam Państwa do zadawania pytań z racji tego, że w młodości również byłem bardzo aktywnym uczestnikiem rozmaitych spotkań literackich. Do dziś to pamiętam... NIGDY NIKOMU NA ŻADNYM SPOTKANIU nie zadałem CHOĆBY JEDNEGO pytania.
3. Pilch opowiada o swoich lekturach z dzieciństwa
W domu moich dziadków nigdy nie spalono żadnej książki. Przeczytałem u nich masę książek na sposób dziecięcy – bez wiedzy, kto jest ich autorem. Wśród takich książek znalazła się również jedna bardzo gruba, 4-tomowa, odarta ze wszystkich okładek. Bardzo mi się spodobała. A potem po wielu latach się zorientowałem, że to byli... "Chłopi".
No i jak tu go nie lubić?
Po spotkaniu z Jerzym P.
XXX1
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2
- Wpisów na blogu: 1
- Komentarzy: 2
- Miejsc na mapie: 2


Gdybym ja lubił wszystkich, którzy mają poczucie humoru... (z całym szacunkiem dla pana Pilcha, do którego tak w ogóle mam stosunek dość obojętny)