Przeczytałam to na stronie poznańskiej straży miejskiej i wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać. Musiałam to wkleić.
"Jedna z mieszkanek Poznania zauważyła na swojej posesji skrytego w roślinności węża. Zwierzę to we wszystkich budzi lęk i obawę. Kobieta zwróciła się o pomoc do Straży Miejskiej.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili fakt przebywania na terenie nieruchomości węża. Posesja znajdowała się na osiedlu domków jednorodzinnej, a od pobliskiego lasu dzieliła jednak dość spora odległość. Nie było możliwe dokonanie właściwej identyfikacji gatunku węża. Przy pomocy wiadra strażnicy uniemożliwili mu dalszą, niekontrolowaną migrację i o znalezisku poinformowali pracowników ogrodu zoologicznego. Wkrótce na miejsce przybył również pracownica Starego ZOO. Dopiero wówczas okazało się, że był to zaskroniec, choć jak na swój gatunek dość duży. Zaskroniec trafił do ogrodu zoologicznego z zamiarem wypuszczenia go do jego środowiska naturalnego."
Źródło: www.poznan.pl/straz_miejska
Komentarze, oczywiście, dozwolone. :D
Niekontrolowana migracja węża z zamiarem wypuszczenia go do jego środowiska naturalnego.
Joanna Błaszkow...
195 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 531
- Wpisów na blogu: 21
- Komentarzy: 112
- Miejsc na mapie: 328


ciekawy dobór słownictwa ;D nie podejrzewałam Straży miejskiej o taką elokwencję ;] ... środowisko naturalne zaskrońca? rozumiem, ze wypuszczą go do lasu, żeby tam sobie "migrował" ;D biedni strażnicy pewnie myśleli, ze to jakaś tropikalna, jadowita odmiana... ;D