Już dawno drużyna poznańskiego Lecha nie była tak mocna. Muszę przyznać, że przystępując do oglądania dzisiejszej potyczki z Austrią byłem dość spokojny o losy dwumeczu.
Choć przewidywałem karne i bohaterskie robinsonady Krzysztofa Kotorowskiego, to i tak nie mogę narzekać ;)
Nie zawiódł mnie tercet moich ulubionych lechitów. Arboleda, Murawski i Lewandowski - wszyscy trzej wylali kilka litrów potu i wywiązywali się ze swoich boiskowych zadań perfekcyjnie. Cieszy na pewno bramka Roberta Lewandowskiego. Powołany na październikowe mecze reprezentacji snajper imponuje mi fantastycznym przygotowaniem fizycznym i zmysłem strzeleckim w polu karnym. Takiego talentu dawno nie widziałem (pomijam herosów z ligi angielskiej albo hiszpańskiej La Liga).
Już w niedziele Lech zmierzy się z Legią. Ciekawe, czy znów poznaniacy będą górą?
Na kolejny wpis zapraszam po losowaniu grup w Pucharze UEFA. Postaram się w miarę możliwości skomentować przeciwników Kolejorza.
sawu!
Glory, glory Lech Poznań!
Łukasz Sawala
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 854
- Wpisów na blogu: 17
- Komentarzy: 105
- Miejsc na mapie: 170


Miał chłop szczęście - od zera do bohatera. Jego zagranie ręką w polu karnym, sory za stwierdzenie, ale to było bardzo głupie. Przynajmniej w tv było widać, że specjalnie wystawia rękę.
Na szczęście Muraś to nie w kij dmuchał kopacz i teraz nikt o karnym przez niego zawinionym nie będzie pamiętał :) Brawo, brawo. jak teraz UEFA spróbowałaby nas wywalić z pucharów, to kibice Kolejorza zrobią Platiniemu wjazd na chatę :))