A jak Andrzejki, w towarzystwie MMBrygady, a jakże!
Podróż powrotna z krótkiego , ulotnego w formie i treści spotkania zaowocowała głębokim wnioskiem. Nie wiem zupełnie, dlaczego właśnie teraz dopadły mnie tak głębokie przemyślenia… Nie wiem zupełnie, co mnie wprawiło w nastrój zadumy i pobudziło. Może to te wszystkie, coraz bardziej znajome twarze ludzi, może napotkanych, może świetlne iluminacje na ulicach Tutejowa, jakie od niedawna rozświetlają ulice… A może po prostu uczucie, które kiełkowało pięć ostatnich lat, w końcu dojrzało i jak motyl wydobyło się z kokonu?
Dziś przyjęłam zaproszenie Tutejowa. Stało się to, przed czym broniłam się pięć lat. Pięć długich, bolesnych, ale jakże pięknych zarazem lat. Oto nie ma już „tego miasta”, jest Moje Miasto Tutejowo.
Dopisek „ołówkiem” :
Stało się J.B. to, czego sobie życzyłam. Zamiast zarzekać się, że nienawidzę Tutejowa, po poznaniu go bliżej… wszystko się zmieniło. Dzisiejszego wieczoru nazwałam, gdzieś głęboko w głębi siebie, rzeczy po imieniu.
Z pozdrowieniami dla MMBrygady
A jak Andrzejki
AnnaWalczak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 108
- Wpisów na blogu: 3
- Komentarzy: 51
- Miejsc na mapie: 177


Żałuję,że nie mogłem dotrzeć na Andrzejki- miałbym okazję poznać ekipę MMPoznań.
Na pewno będą kolejne imprezy, na które nie omieszkamy zaprosić :)
Ze swej strony dodam tyle, że zawsze jest fajnie, Andrzejki nie były wyjątkiem :). Myślę, że redakcja MM składa sie z wyjątkowych i bardzo fajnych ludzi i chyba dlatego warto z nami spędzić czas :)