Radzili, radzili i wreszcie uradzili. Choć nie obyło się bez słownych utarczek i innych trudności, koniec końców udało się zorganizować (wiem, to słowo ma czasem złe konotacje) dodatkowy milion dla poznańskiego żużla.
Przeciwny dodatkowemu zastrzykowi finansowemu dla żużlowców od dawna był prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Liczne apele, akcje happeningowe nie przynosiły skutku. Zamierzony efekt został osiągnięty dopiero dziś w poniedziałek 22 grudnia podczas sesji rady miasta.
Poznańscy radni uradzili (35 głosów za i 2 przeciw), że Poznańskie Stowarzyszenie Żużlowe otrzyma z budżetu miasta dodatkowo milion złotych (początkowo miało to być jedynie 400 tysięcy złotych, teraz łącznie żużlowcy otrzymają 1,4 mln). Poprawka do uchwały budżetowej została wpisana i miłośnicy "czarnego sportu" mogą być zadowoleni.
Pozostał inny problem. Co zrobić, by te duże (jak na tak niszowy sport naprawdę spore) pieniądze przełożyły się na wynik sportowy. To już jednak zadanie dla żużlowców, a nie poznańskich radnych. Ci spisali się na medal.
Mamy milion dla poznańskiego żużla
Łukasz Sawala
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 854
- Wpisów na blogu: 17
- Komentarzy: 105
- Miejsc na mapie: 170


Żużel nie jest niszowym sportem, średnia widzów na ekstralidze jest chyba więcej niż na piłce. Problemem żużla jest to, że nie ma go w większych miastach, stad mniejsza popularność. Milion to też niewiele jak na budżety największych klubów. Dla PSŻ będzie to jakieś 25-30 proc. całego budżetu.