*

JEJ NAJWIĘKSZE MARZENIE ..

Dodane 2009-02-22 02.55, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Poznań Tagi: marzenie życie

Marzenie, które tak naprawdę narodziło się we mnie już jako dziecko. Do dziś rodzice wspominają ze mną , kiedy jako pięcioletnia dziewczynka napisałam swój pierwszy list do świętego Mikołaja. Poprosiłam o to, bym jako duża dziewczynka była w telewizji znana osobistością . Owe marzenie do dziś jest głównym celem mojego życia .

Przez wiele lat wydawało mi się , że to tylko takie moje „ widzi mi się” .W szkole podstawowej zaczęłam brać udział w wielu konkursach recytatorskich . Każda , kolejna lektura ciekawej książki rodziła we mnie niesamowite emocje. Kolejne dyktando, a ja niestety, dwa błędy ortograficzne. Nie czułam się z tym najlepiej. Z czasem nawiązałam coraz większą ilość znajomości. Spotkania z przyjaciółmi, pierwsze piwo i wiele niesamowitych wrażeń. Pamiętam , że był piątek wieczór. Jak co tydzień obowiązywał zasada- „ Mów nam, co będzie dalej” .Ja jako pierwsza z całej gromady byłam pewna, że chcę zostać znaną dziennikarką .

Szkoła średnia to ten etap , który tak naprawdę zadecydował o wszystkim . Czytałam coraz więcej, a bez kontaktu z innymi ludźmi nie wyobrażałam sobie życia. To były dla mnie lata niesamowitych wyzwań i wielkiej niewiadomej. Jednak mój wysiłek i ciężka praca nie poszły na marne . Zostałam laureatką dwóch konkursów poetyckich. Tak nagle, tak sama od siebie zaczęłam pisać wiersze. Co wieczór włączałam muzykę i pełna łez sięgałam po pióro. Innym moim znajomych wydawało się to czymś niesamowitym . Pewnego dnia moja najbliższa przyjaciółka spytała mnie . Czy jestem pewna, że dziennikarstwo to jest to? Tutaj pojawiło się pewne, nawet dla mnie zupełnie niezrozumiałe poczucie niepewności.. Powoli bowiem zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego, że być przyszłym dziennikarzem to nie łatwe wyzwanie. Nadszedł czas matury i podjęcia tych decyzji , zdaje się najważniejszych. Co dalej chcę zrobić z własnym życiem ? Matura była dla mnie bardzo ciężkim okresem . Nauka, egzaminy , dodatkowe kursy. Jednak dałam z siebie wszystko i udało się zdać . Miałam średnie wykształcenie.

I nadszedł czas tych najważniejszych decyzji .Postanowiłam zdawać na filologię polską , co wydawało się zupełnie oczywiste .Nauka i jeszcze raz nauka- tak wspominam przygotowania do egzaminu wstępnego na studia. Zdawałam do w dniu swoich imienin, 30 czerwca 2004 roku. Tak strasznie liczyłam na prezent od losu. Jednak nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Nie udało się , nie było mnie na liście wśród osób przyjętych na dzienny tryb studiowania na kierunku filologia polska. I tak oto podjęłam decyzje o zaoczny trybie studiowania. Czasami jest tak, że nie mamy wpływu na to, co się dzieje. Tak zwyczajnie pozostaje nam tylko jedno, pogodzić się z losem. Jednak dziś mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć , że zaoczne studiowanie na kierunku filologii polskiej o specjalności medialnej to ciężki orzech do zgryzienia. Jednak zawsze musimy wierzyć. Jestem tego pewna do dnia dzisiejszego.

Tak oto nastał październik i rozpoczęcie roku akademickiego. Mój początek dziennikarskiej przygody . Dziś jestem już na pierwszym roku zaocznych studiów magisterskich, także specjalność dziennikarska. Patrząc na to z perspektywy tego, że już za mną te 3 lata studiów licencjackich mogę powiedzieć jedno, niczego nie żałuję . Bywało naprawdę ciężko, sporo lektur, mnóstwo nowych pojęć i kolejne , coraz to trudniejsze egzaminy. Czasami sama sobie się dziwie. Skąd we mnie ten pomysł by zaistnieć w świecie mediów ? Czas pokaże ,czy to marzenie małej dziewczynki stanie się realną rzeczywistością . Najważniejsze jest to , byśmy za wszelką cenę dążyli do wyznaczonego przez siebie celu .Czasami ta droga jest naprawdę bardzo trudna i długa . Jednak ufam i naprawdę wierze, że warto .


zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

eliza23

eliza23

52 Miejsce w rankingu

NIGDY NIE WĄTPIŁA, ŻE ŻYCIE CUDEM JEST! Emilia, zwana Elizką to zawsze uśmiechnięta i zwariowana 22- latka . Moje motto to" " Każdego dnia sie uśmiechaj i walcz, walczysz , bo żyjesz po to , by każdy dzień był" carpe diem". Nie boje się niczego i jestem wyjatkowa ANIOŁKI! Eliza, która od zawsze żyłą marzeniami . Świat pełen tajemnic i miłości . Nie wiem tylko, co to znaczy być NIE SOBĄ. Nie jest łatwo zmienić tego, co w środku nas siedzi od zawsze. Dla mnie od lat , ta jedyna i niezwykła, siła marzeń. Każdego dnia wałcze o ty, by osiągnąć cel. Nie zawsze się udaje. Dziś wiem już , że każdy ma dwa świat- realny i wymarzony. 22 –letnia dziewczyna, która wie co to znaczy walczyć o swoje marzenia. To jednak nie jest proste. Żyje przede wszystkim moją poezją. Nie wiele jest takich ludzi na świecie jak ja. PISAĆ swoje wiersze to oddać znaczna część samego siebie. O sobie słowami . Nie znam nic piękniejszego. 3 w nocy i musisz wstać bo masz ułożone myśli Musisz napisać , masz NATCHNIENIE. Marzenie – wydać TOMIK . Chyba nic dzienrgo.Musicie się nauczyć wczuwać i przeżywać to, co słyszycie. SIEBIE – nie oddam byle komu. Wiem , ze miłość to cel, ale ja o niego nie walczę . Niczego bez mojej interwencji . Sama przyjdzie niespodziewanie. Zdarza się podejmować próby , ale nie tędy droga. I nie myślcie aniołki , że NARCYZ. ŚWIAT – ja mam własny i to jest dla mnie najcenniejsze. Bo to cała JA. POSŁUCHAJ JAK – płacze nocami, walczę z tym każdej nocy NIENAWIDZĘ – wszystkiego i wszystkich USŁYSZYSZ- wołanie gwiazd i głośny płacz USMIECH – tylko na chwile, ale w życiu piękne są tylko chwile

5506615