Sytuację, w której jedni stróże prawa chronią społeczeństwo przed drugimi stróżami prawa przerabialiśmy już podczas wizyty Wojciecha Jaruzelskiego w WSNHiD. Wtedy to policja chroniła generała przed oddziałami... Milicji Obywatelskiej, pod które podszywali się oczywiście przebrani członkowie Akcji Alternatywnej „Naszość”.
Tymczasem w piątek prawdziwi policjanci będą pilnować porządku podczas demonstracji innych prawdziwych policjantów. Demonstracja służb mundurowych przejdzie ulicami Poznania i całkowicie zakorkuje miasto. Manifestujący policjanci sprzeciwiają się cięciom w budżecie służb mundurowych i liczą, że ich protest przyniesie skutek.
Jakby nie patrzeć, najlepszym sposobem pokazania, że policja jest potrzebna i nie można jej żałować pieniędzy, jest wywołanie burd na ulicach, od tłumienia których są właśnie panowie w niebieskich mundurach.
Miejmy nadzieję, że gliniarze wszystko dobrze przewidzieli i w piątek dojdzie do ustawionej bijatyki, w której pilnujący policjanci pokonają demonstrujących (na marginesie – ciekawe, jak się będą odróżniać, będą mieli jakieś opaski na ramionach czy co?). Gorzej jeśli będzie odwrotnie, bo wtedy policjanci demonstrujący po pokonaniu policjantów pilnujących będą mogli robić, co chcą i nikt ich nie powstrzyma. Można by oczywiście wezwać na pomoc wojsko, ale w armii też narzekają na cięcia w budżecie, więc niewykluczone, że nie będą się chcieli bić z policją.
W każdym razie drodzy poznaniacy, jeśli w piątek ktoś Wam wybije szybę w sklepie albo urwie lusterko przy samochodzie, lepiej nie wzywajcie na pomoc policji, bo może być jeszcze gorzej.
Policjanci demonstrujący kontra policjanci pilnujący
- Nikt jeszcze nie skomentował

