I stało się... podczas ogłaszania swojej dymisji, matka ministra Drzewieckiego zmarła w jednym z łódzkich szpitali na zawał. Jej serce nie wytrzymało presji, smutku i zamieszania wokół osoby jej syna. Bardzo przykry to fakt tym bardziej, że nie zawsze zastanawiamy się nad swoimi czynami, które pociągają za sobą konsekwencje nie tylko dla nas samych ale i dla całej rodziny...To przestroga, szkoda, ze taka przykra...
"Mam jedno nazwisko, jedną twarz, jedną rodzinę"
citizen
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2
- Wpisów na blogu: 5
- Komentarzy: 85
- Miejsc na mapie: 1


a jeszcze bardziej syna - on to dopiero musi się fatalnie czuć.