Kobieta pracująca w biurze Telekomunikacji Polskiej SA przy ul. 23 lutego, wyskoczyła przez okno biura z wysokości 3 piętra.
Rano 38-letnia pracownica Telekomunikacji Polskiej wyskoczyła z 3 piętra budynku firmy znajdującego się przy ul. 23 lutego w Poznaniu. Kobieta przeżyła upadek, ponieważ spadła na daszek znajdujący się przy wejsciu do budynku.
W tej chwili lekarze walczą o jej życie. Policja podejrzewa, że była to próba samobójcza, ale ma to wyjaśnić prokuratura i policja.
Źródło: radio Merkury


Wykończyli ją
pracowałam tam, odradzam, zwlaszcza te kierowniczki ze średnim wykształceniem bambery jakich mało uwazaja się za wielkie kierowniczki, nic wiecej zresztą nie umią robic...całe zycie w tp
TP to jedna z gorszych firm pod wzgledem kadrowym w kraju. Hołota z Warszawy zajmuje sie tylko swoimi płacami, oraz zwalnianiem ludzi w regionach, albo przesuwaniem ich, zeby sami się pozniej zwolnili... strasznie szkoda mi tej Pani, bo wyobrazic sobie moge jak upokorzona mogóła się czuć. Kiedy Witucki i jego świta zdadzą sobie sprawę, że zysku firmy nie osiagnie się poprzez zwolnienia i odejścia dobrowolne, tylko konkretne strategie biznesowe??? Zarząd TP jest na wysługach Francuzów z TP, a ci sa najgorsi!
Praca w TP to pomyłka, wyzysk, mobbing i męczarnia psychiczna. Państwowa Inspekcja Pracy i Prokurator mają tam niekończącą się misję... oby tylko tego nie zostawili.
Skoro jest nieprzytomna to skąd wiecie ze powodem była praca?
Pozwalniano prawie wszystkich dobrych ludzi. Pozostali ..... kierownicy, którzy tak naprawdę nie wiele wiedzą o tej firmie. Podobnie jest z kierownictwem średniego szczebla. Nazywamy ich jogurtami. Wczoraj rozwozili jogurty a dzić po znajomości sa dyrektorami. Jest też wiele "słupów". Ludzi którzy sa zatrudnieni ale nic nie robią bo to kolesie tych dupków. Biorą całkiem niezła kasę, ale o tych ludziach na dole nawet nie myślą. Nie mówię już o wniosku o podwyżkę bo strach i na nich działa. Boją się stracić te swoje zarobki więc nami orają jak końmi. Jeszcze miesiąc, jeszcze rok aby jeszcze trochę wyciągnąć bo róąnica między nami w NIMI to 1 :10. Ich dwie wypłaty to nasz roczny zarobek. Od 10 lat nie było prawdziwej regulacji płac. Któregoś dnia ta firma padnie bo ludzie już nie wytrzymują. To już kwestia najbliższego czasu i rynku pracy. Co do tej pani ...... to życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Znam tych pseudo "kierowników" CRM-ów. Wiejsckie dupki bez wykształcenia liżące ...... swoim przełozonym. Tylko proszę zrozumieć oni też się boją o pracę.
Tp to wielka tragedia, nie dość że kierownikami są niewykształcone osoby, nie mające zielonego pojęcia o niczym, do tego stale rosnące wymagania kryteria a stawki pieniężne nigdy nie rosną....totalny wyzysk obóz pracy gdzie pracuje się 24 h przez cały rok i nawet złotówki nie dostaniesz za święta ani weekendy....
Prawda i tylko prawda- w T.P. panuje "zamordyzm", skąd ta firma zdobyła tyle nagród ? Tytuł"Pracodawca roku" , "Najlepszy HR" - teraz widać, że chyba je kupili.
mo132.czy ty wiesz o czym sie wypowiadasz?
ubiegły rok to 26 samobójstw we france telecom.(pewnie wszyscy mieli inne powody...)jeśli zrobiła by to z powodu,że mąż ją puścił,chlasneła by się na gałęzi przed domem swoim,lub kochanki męża,a nie z budynku Tp.
Proszę Was, darujcie sobie wulgaryzmy. Wszystkie komentarze czasem nawet ciekawe, ale z wulgaryzmami są usuwane w całości.
z całym szacunkiem Zenku.
Jestem młodym człowiekiem,który dla sprzedaży w Tp poświęcił życie osobiste,bo lubiłem to co robie.Niestety gruszki na wierzbie jakie mi obiecano nie rosną.żona odeszła ode mnie,bo nie byłem w stanie poświęcić jej troche czasu.u mnie mobing jest standardem,drugim jest molestowanie.Tak stary,dobrze czytasz.
Modle się bym nie zwariował,i zastanawiam sie: czy jest sprawiedliwość na tym świecie???
mam nadzieje,że nikt mnie nie namierzy,bo zostane bez pracy,i skończe pewnie jak ta pani
Informacja, którą dziś (9.03.2010) przed południem dostali wszyscy pracownicy Grupy TP na swoje skrzynki pocztowe:
"Witam,
Chciałbym poinformować, że 8 marca w godzinach rannych w Poznaniu miał miejsce tragiczny wypadek z udziałem naszej koleżanki, zatrudnionej w obszarze obsługi klienta.
Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające z udziałem Państwowej Inspekcji Pracy i Prokuratury oraz naszych przedstawicieli. Najbliższa rodzina została otoczona opieką psychologiczną. Udzielono jej także wszelkiej niezbędnej na tym etapie pomocy. Według informacji, jakie posiadam stan poszkodowanej jest ciężki, ale stabilny.
Mam nadzieję poznać bliżej okoliczności tego wypadku podczas mojej dzisiejszej wizyty w Poznaniu.
Więcej informacji przekażę po zakończeniu prac komisji.
Pozdrawiam,
Maciej Witucki
Prezes Grupy TP"
Wszystkie komentarze zawierające wulgaryzmy albo obelgi będą kasowane, więc naprawdę darujcie sobie.
Tak w pełni się zgadzam z wypowiedzią o tytule mobing w tp autorstwa Author . Też przez wiele lat pracowałam w tp, by na koniec wylądować w błękitnej linii. Kiedyś w tej firmie było zupełnie inaczej. Człowiek się tam liczył. Liczyło się też to jak pracuje. Nawet zarobki były całkiem niezłe w porównaniu do innych firm. Ale niestety teraz w wielu działach a w szczególności w sprzedaży oraz tzw. obsłudze klienta jest wyzysk i mobing. Wyścig szczurów jak to od początku po zmianie struktur nazwano. Kadra kierownicza stopnia średniego i wyższego pilnuje tylko swoich stołków biorąc niezłe jeszcze pieniądze praktycznie za nic, a szary doradca zasuwa jak osioł i ze strachu żeby go nie zwolnili (czym ciągle straszą) boi sie nawet odezwać. Tylko ci co maja stalowe zdrowie mają szanse przetrwać, ale jak długo? Współczuje bardzo tej Pani i jej rodzinie a także jej najbliższym koleżankom i słuchajcie - na tp świat się nie kończy.
Pracuje w CC Orange w Chorzowie - też dostałem te durną, lakoniczną wiadomość od Pana Wituckiego. U nas nie jest aż tak źle jak na błękitnej - klienci biznesowi więc suma sumarum nieco spokojniejsi. Ale nie dziwię się tej osobie - pracowała X lat na innym stanowisku, a tu nagle przenieśli Panią na słuchawe... Wyrazy współczucia dla rodziny... A dla WIELKICH PAŃ KIEROWNICZEK po liceum wyrazy uznania, gratulacje, wykonałyście swoją robotę!
Mobing , wykorzystywanie, ogólnie mówiąc zła atmosfera w pracy. Teraz w obliczu ogromnej tragedii kobiety, która zamiast choćby przez ułamek sekundy pomyślała o swoich dzieciach, mężu, sobie, wzięła głęboki oddech i wyszła drzwiami,choćby nimi trzasnąwszy kierowana silnymi emocjami wybrała najgorsze, głośno zrobiło się o tebsie. A dotychczas co zrobiliście w tej sprawie ? Do kogo się zwracaliście ? Dlaczego nie wystosowaliście pisma do inspekcji pracy, prokuratury ? Prasy ? TV ? Nie wiem ,czy macie związki zawodowe ale samo narzekanie, szemranie po pokojach i korytarzach, lęki o zmianę stanowiska czy zwolnienie ,czekanie aż samo coś się zmieni - do niczego nie prowadzi. Łączycie atmosferę w tebsie z firma francuską. . To od ludzi tutaj zależy jak wykonują swoje obowiązki ,jak zarządzają firmą ,jak traktują podległych pracowników. Jeśli firma musiała ciąć etaty, trudno - takie są czasy. Liczy się rachunek ekonomiczny. Widząc co się dzieje, może bardziej racjonalne byłoby szukanie nowej pracy , zrobienie jakiś kursów ,szkoleń, zdobycie nowych umiejętności ? Wybranie innej pracy ,może gorzej płatnej ale spokojnej ? A może zamiast poczucia zaszczucia i permanentnego stresu trzeba było podjąć wysiłek nauki jak radzić sobie w takich sytuacjach ? Stres jest nieodłącznym elementem naszego życia, dobrze jest go ujarzmić ,by nie dochodziło do takich tragedii, jaka miała miejsce.
jakiez to piekne co napisalas...piekne i naiwne. wręcz infantylne. jestes bardzo mlodą osobą,prawda? obys nigdy nie musiala sie gorzko zasmiac z tego co tu sama napisalas!
opisany przez Ciebie swiat idealny nie istnieje w rzeczywistosci. a dlaczego? po prostu zejdz na ziemie i rozejrzyj sie uwaznie
Przychody Grupy TP za ub.r. wyniosły 16,560 mld zł. Zysk netto,
przypisany akcjonariuszom TP, wyniósł 1,282 mld.
Wolne przepływy pieniężne netto osiągnęły poziom 3,2 mld zł i są o
6,5% wyższe niż rok wcześniej.
KTOS TE KASE MUSI WYPRACOWAC:)
STAD PEWNIE CIECIA ETATOW W CALEJ TP BO TAK JEST LATWIEJ I SZYBCIEJ.
PO CO SIE MECZYC BUDUJAC STRATEGIE FIRMY???
> P a n i e W i t u c k i , pan tego jeszcze nie dostrzega, ale to początek
> pańskiego końca. Jest pan odpowiedzialny za tą tragedię. To co pan wyprawia z
> tymi ludźmi przekracza wszelkie granice. A obiecywał pan, że czas docenić
> pracowników (to wtedy jak pan przyszedł do TP). Nikt nie przypuszczał, że docen
> i
> ich pan wywalając bezczelnie na bruk, biorąc za to kilkaset tysięcy miesięcznie
> .
> Zajął się pan Warszawą, Poznaniem, Katowicami, a teraz likwiduje pan Kraków
> zwalniając dziesiątki matek i ojców. Ci ludzie życzą panu jak najgorzej - pan t
> o
> na pewno wie. W końcu zorientuje sie pan, że w TP został tylko pan i ksiegowa -
> bo kto panu kasę wypłaci. Na szczęście dawno już mam to za sobą. Panie Witucki
> czas się zwolnic! Ktoś pana w końcu rozliczy. "Uzdrawiając" TP zwolnieniami,
> taki z pana menadżer jak z koziej dupy trąbka - to oznacza, że pan i pańska
> świta nie ma na nic pomysłu. Od czasu zwiania z tej firmy częściej sie
> uśmiecham. Za pana rządów TP to tragedia. Wtedy zostanie panu tylko okno na
> Twardej.
Nais ma dużo racji... Ja nie jestem młoda, więc wiem, jak wyglądał rynek pracy 20 lat temu a jak wygląda teraz. Ale jeśli ktoś liczył na to, że przez 40 lat będzie mniał jedno stanowisko, robił jedno i to samo, bo wszędzie wszedł kapitalizm, ale TP się nie zmieni - no to przepraszam, ale się przeliczył. Nie mozna ignorowac zmian, jakie zachodzą wokół! Bo to się własnie tak kończy - zamykamy się w jednym zawodzie, jednej umiejętności i jednej firmie i panika, kiedy zwalniają. Ale dlaczego? przecież na TP nie kończy się świat, co już ktoś napisał. Można robić wiele innych rzeczy. Że po czterdziestce nie jest łatwo się zmieniać? A kiedy jest? Pewnie, jeśli się człowiek nie kształcił przez 20 lat, to trudno w ciągu roku nadrobić zaległości. Ale jeśli się chce, można. Wiem po sobie, bo pracuję obecnie w czwartej firmie, jest prywatna, więc szef trzyma ludzi, bo coś umieją, bo przynoszą mu zysk. A jesli by chciał trzymać kumpli? Ma prawo, płaciłby za nich z własnej kieszenia, a jeżeli moim kosztem - to się zwalniam i szukam firmy, która mnie doceni?
0 strona