Feministki robią kolejną interesującą imprezę, tym razem będą to Dni Cipki, w ramach ktrych będą m.in. zajęcia dla dziewczynek i "warsztaty waginalne".
Informację o imprezie znalazłem na mmwarszawa.pl:
"Wydarzenie Dni Cipki zainspirowane jest wystawą "Sprawdzam płeć" ("Gender Check. Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej") w galerii Zachęta.
- Dni Cipki są też echem licznych rozmów pomiędzy kobietami, m.in. dyskusji "Powiedz jak na nią mówisz" na Facebooku - mówi portalowi MM Warszawa Monika z Boyówek, mówiąc o imprezie, gdzie główną rolę odegrają waginy. - Poza tym, jako grupa osób o zdecydowanie feministycznych przekonaniach, po prostu czujemy się w obowiązku mówić i działać na rzecz kobiet, w tym także ich cipek - wyjaśnia Monika.
Najpierw miał być jeden Dzień Cipki. Jednak pomysł szybko znalazł poparcie i rozrósł się do Dni Cipki. Jak kobiety będą obchodzić święto swoich wagin? Od 9 do 11 kwietnia 2010 roku w UFIE i Obiekcie Znalezionym (piwnice Zachęty) odbędzie się wystawa prac artystycznych inspirowanych kobiecą seksualnością, pokaz mody, interaktywna instalacja "A ty jak na nią mówisz?", tworzenie szablonów na koszulki, warsztaty dla dziewczynek i warsztaty waginalne z doktor Alicją Długołęcką.
- Naszym celem jest odczarowanie słowa "cipka", wspólne poszukanie innych określeń i sposobów mówienia o kobiecej cielesności, które odbiegałyby od wydźwięku naukowo-medycznego lub wulgarnego, a także podkreślenie radosnych i pozytywnych aspektów seksualności kobiet - zapowiadają Boyówki.
- Dni Cipki mi się podobają - komentuje nam Elżbieta Korolczuk, koordynatorka Manify, która przeszła przez Warszawę w niedzielę. - Zapowiada się zabawnie, ożywczo, odczarowująco. Szczególnie w natłoku nagości i seksualności w wydaniu Dody i ogólnodostępnej pornografii. Także warsztaty dla dziewczynek to świetna okazja, by dzieciom nieinwazyjnie przedstawić narządy płciowe. Zrobią to przecież osoby wykwalifikowane. Tym bardziej, że nie mamy w szkołach wychowania seksualnego. Z własnego doświadczenia wiem, jak wyglądają takie lekcje, oglądaliśmy "Niemy krzyk", a o swojej seksualności nie dowiedzieliśmy się nic. To paranoja."
Źrodło: mmwarszawa.pl
Co na to faceci? Może zrobimy kontrimprezę pod nazwą Tydzień Kut...a?:)


Skąd dziewczynki będą wiedziały,że takie imprezy się odbędą ? Przyjdą same czy z mamami ? A jak tato przyjdzie z córką to też będzie mógł sobie popatrzyć ? A zajęcia ze stylistą i fryzjerem też w planach ? Ach ta warszawka ;)
czego to miasto nie wymyśli... nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.
czego to one nie wymyślą.