Z pewnością z takim samym zainteresowaniem jak ja, śledzicie to, jak dynamicznie rozwija się handel w internecie. Jego wartość z roku na rok rośnie w dwucyfrowym tempie, a to powinno napawać optymizmem wszystkich, którzy prowadzą wirtualne biznesy.
Niestety nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Mimo, że sprzedaje się więcej, to jednak marże, a za nimi i zyski spadają. Zauważyłem, że coraz więcej, zwłaszcza niewielkich sklepików, zamyka swoje witryny. Wydaje się, że jednym z powodów takiej sytuacji jest spora w ostatnich latach popularność porównywarek cenowych, często nieoficjalnie nazywanych zarzynarkami cenowymi. To przez nie marże trzeba ścinać nawet do 1%. Pamiętajcie, że kiedy decydujecie się na taką "promocję", to skutki tego mogą być niezwykle bolesne, kiedy marże są niskie, na promocję poza porównywarkami nie ma już środków, może okazać się, że zmierzamy wprost na dno. Pamiętajmy też o tym, że dla internauty przyciągniętego przez porównywarkę głównym kryterium jest cena, przez co jest on nielojalny, jeśli robiąc kolejne zakupy, tańszy towar znajdzie u konkurencji, to raczej nie skorzysta z naszej oferty.
Zastanówmy się w takim razie czy warto tak brutalnie ze sobą konkurować? Mnie wydaje się, że w końcu w takiej sytuacji wszyscy przegrywamy. Co w takim razie zrobić, by prowadzenie biznesu w sieci mogło się opłacać? Jak ściągnąć do swojego sklepu klientów, sprawić żeby w przyszłości do nas wrócili i jeszcze przy tym wszystkim utrzymać marże na przyzwoitym poziomie?
Nie ma tutaj uniwersalnych odpowiedzi, ale można spojrzeć dookoła i nauczyć się nieco od silniejszych. Weźmy pod uwagę mocne marki, które nigdy nie walczyły ceną. Ba! Takie, których produkty są jednymi z droższych na rynku, a mimo tego świetnie sobie radzą. Dlaczego tak jest? Myślę, że można tu wskazać przynajmniej trzy czynniki, którymi firmy takie zdobywają sympatię klientów.
• Dają one co jakiś czas rabaty, skoro ich marże są wysokie, to mogą sobie na to pozwolić.
• Konkurencję wyprzedzić można również organizując konkursy. Chyba przyznacie sami, że perspektywa wygrania czegoś mniej czy bardziej wartościowego zwraca naszą uwagę.
• I wreszcie gratisy. Któż z nas nie cieszył się kiedyś jak dziecko nawet z małego i niewiele wartego prezentu?
Mamy więc sposoby, dzięki którym bez zbytniego obniżania marż można zyskać nowych lub utrzymać dotychczasowych klientów. Jednak z taką ofertą trzeba jeszcze do internautów dotrzeć, co zazwyczaj stanowi tutaj główny problem. Powstają już jednak narzędzia, które pozwalają to zrobić relatywnie niskim kosztem. Chodzi o portale takie, jak Okazyjni.pl, dają one szansę pokazywania swoich ofert szerszej publiczności i przyciągnięcia do siebie nowych klientów, jeśli tylko skonstruujemy dla nich odpowiednią promocję.
Ewolucja form promocji w internecie przebiega niemal bez przerwy, opisałem tu jeden z kilku kierunków rozwoju. Standardowe działania, to teraz zbyt mało, aby móc odnieść sukces. W dzisiejszych czasach wciąż trzeba inwestować w nowe rozwiązania, rozwiązania podążające za ciągle zmieniającym się internautą.


słaba merytoryka i gówniana reklama
jeśli tylko tyle macie do doradzenia ludziom e-biznesu, to gratuluję :)
FUJ!
Także pozdrawiamy naszą kulturalną konkurencję :D
konkurencję? czyli nie można krytykować?
tekst próbował być napisany w opozycji do działań standardowych (jakie to są?), a wyszła bardzo mała ilość bardzo mało rzeczowych informacji, które nie odpowiadają na pytanie jak przetrwać walkę w porównywarkach
Limit znaków w artykułach jest straaaszny ;) Chciałoby się coś napisać, a nie ma jak. Na szczęście są ludzie na świecie, którzy wyciągną pomocną dłoń:)
wantsky. nie można krytykować, to w końcu projekt który zrewolucjonizuje e-commerce i zdetronizuje największych graczy:)
:)))))