Takie sytuacje, jak ta w reklamie „Przepraszam, pan w Play?” z parą starszych panów zdarzają się w Polsce codziennie, tylko finał mają trochę inny.
Kojarzycie pewnie tę reklamę, w której jeden starszy pan zaczepia drugiego pytaniem „Przepraszam, pan w Play?”. Finał ma niby być zabawny, bo jeden dziadek opowiada drugiemu, że musi się żenić, bo mu kobieta zaciążyła. Mi początek tej reklamy kojarzy się jednak z zupełnie inną sytuacją, znacznie bardziej charakterystyczną dla polskich realiów...
-------------
Czytaj też ostatnie teksty Zenona Zabawnego:
"Do czego używa wibratora poseł Arłukowicz? Oto moje typy
"Robin Hood" - jak zrobiliby to inni reżyserzy?
Jak powinna wyglądać feta kibiców na Starym Rynku wg „Wyborczej”?
-------------
Kontakt z Zenonem Zabawnym (komentarze, sugestie, propozycje współpracy itp.): zenon.zabawny@o2.pl


pomysł fajny, ale zamiast chłopaków powinna być grupa drechów.
Robin Hood to był 2 poziomy wyżej.