Kuba Wilk musiał być nieźle zdziwiony, gdy dowiedział się, że w piątkowy wieczór był w Turcji i grał w meczu Polska – Bośnia i Hercegowina.
Gdy w 63. minucie meczu Polska – Bośnia i Hercegowina schodzącego Ariela Borysiuka zmieniał Cezary Wilk, a na ekranie pojawiła się informacja, że na boisko wchodzi Jakub Wilk, myślałem, że to zwykła pomyłka realizatora. Nieźle się po chwili uśmiałem, gdy nabrał się na nią także komentujący to spotkanie dla TVP Dariusz Szpakowski, bo co jak co, ale obaj piłkarze są do siebie wyjątkowo niepodobni.
Okazało się jednak, że to nie była pomyłka realizatora transmisji – w protokole meczowym faktycznie widniało nazwisko Wilka z Lecha Poznań, a nie z Wisły Kraków. Imiona obu piłkarzy pomylił ponoć ktoś z kierownictwa kadry. Wiem, że ostatnio na powołanie do reprezentacji może liczyć już niemal każdy zawodnik z ekstraklasy, ale nie sądziłem, że niektórzy z nich są anonimowi nawet dla sztabu kierującego kadrą.
Aż żałuję, że nie mamy obecnie na topie żadnego piłkarza o nazwisku Kubiak, bo może przez pomyłkę nawet jakiś Zenon by się znalazł w protokole meczowym i byłoby czym się chwalić po latach...
Jakub Wilk czy Cezary Wilk? Kierownictwo kadry nie widzi różnicy
Zenon Kubiak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 5308
- Wpisów na blogu: 58
- Komentarzy: 2022
- Miejsc na mapie: 1470


I nie mi ktoś powie, że nasza kadra chce być profesjonalna.