Tak brzmi jedno z polskich przysłów.Jaki jest jego sens ? Historia dobroczynności jest bardzo ciekawa .Zanalizowana .przebadana z poziomu psychologii , z punktu widzenia socjologicznego , etnologia tez sie tym zajmuje.Kilka rzeczy zwróciło moją uwagę, a jedną z nich jest to że częściej dzielą sie ludzie którzy niewiele posiadają.Moje osobiste zdanie jest jest takie, że pomagając nie należy się tym chwalić.To zmniejsza wartość daru.
Nie wiem jak to działa ale większą przyjemność , satysfakcje , jakkolwiek to nazwiemy , daje nam anonimowe pomaganie.Nie będę się zagłębiać w żadne analizy co do motywów i profitów jakie z czynów wynikają.Nie wiem czy lepiej jest tak jak w starotestamentowym "oko za oko ząb za ząb " albo przysłowiowym "Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie " .Jedno wiem , nadstawianie drugiego policzka nie służy pomnażaniu dobra . Za niegodziwości trzeba karać , a dobro doznane oddawać dalej.Rewanż za zło powinien być jednak z dawaniem tak zwanej szansy na poprawę.
Wszystko to piszę w ramach refleksji nad świetną sprawą jaką jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.Akcja Jurka Owsiaka jest ewenementem w skali światowej bo tutaj każdy człowiek wrzuca do puszki tyle ile może i NIEAZALEŻNIE OD TEGO ILE TO BĘDZIE , DOSTANIE ZA TO JEDNO CZERWONE SERCE.
Natomiast każdy kto usiłuje zbić na tym kapitał . czy to polityczny czy osobisty powinien jako taki być traktowany i poddany społecznej ocenie.
Dwa razy daje , kto szybko daje
- Nikt jeszcze nie skomentował

