*

Kaziuki 2011 - Kolorowy Stary Rynek

Dodane 2011-03-06 22.53, komentarzy 2 - dodaj komentarz Miejsce: Grunwald Tagi: kaziuki2011 kaziuki jarmark kaziuków stary rynek palmy wileńskie

Osiemnasty Jarmark Kaziukowy odbywający się na Starym Rynku to połączenie kultury kresowej oraz osoby Króla Kazimierza. Zapowiedź nadejścia wiosny oraz świąt Wielkanocnych. Jeden z niewielu dni w czasie których okolice Ratusza Poznańskiego nabierają kolorów za sprawą wystawianych dzieł artystycznych takich jak stroiki Wielkanocne czy Palmy Wileńskie. Wystawcy nie tylko z wielkopolski prezentują swoje wyroby a nawet osobiście pokazują jak się wykonuje rzeźby czy pisanki. Dodatkowo można posmakować kuchni kresowej w postaci Cepelinów - coś w rodzaju pierogów nadziewanych mięsem z dodatkiem kapusty z grzybami śmietaną i drobno krojonym wędzonym boczkiem. Z roku na rok coraz więcej poznaniaków pojawia się na Rynku by wziąć udział w Jarmarku i zachwycać się kulturą kresową, w tym roku dodatkowym atutem była możliwość zakupienia przepięknej i bogato zdobionej książki pt ." Świat Kresów" wydanej przez Dom Spotkań z Historią do której powstania przyczyniło się również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. na Ratuszu nie zabrakło zespołu Flażoletowego obwieszczających przybycie Króla Kazimierza oraz jego świty.
Zapraszam do oglądania galerii ze zdjęciami Kaziuki 2011

zgłoś nadużycie
Komentarze
3 grosze Bronek 3 grosze Bronek
Fajny, zdjęciowo zawodowy, przegląd Kaziuków Dodane

Wybierałem się tam, ale nie dotarłem. Chciałem zrewanżować się prezentem "kaziukowym" krewnej, która przyjechała z Maroka (jest tam ajentką biura podróży)i przywiozła np. aromatyczne figi i ciasteczka na miodzie. Ciekawe czy jest u nas jakiś sklepik- z takim bezpretensjonalnym, ludycznym towarem ? Pytałem się jej i jej narzeczonego (araba poznanego na Sorbonie), czy nie spodziewają się rewolty ? Twierdzą, że ich król jest bardzo popularny ; pomoc dostają tylko rodziny posyłające dzieci do szkół. Pytałem się też, czy na wielbłądach nie uciekają do nich przez Saharę ? :) Mówią, że granice są zaminowane.

3 grosze Bronek 3 grosze Bronek
Roninie, samuraju bez pana Dodane

Pewnie, zgodnie z pseudo, jesteś projapoński, bo także preferujesz Fujifilm, i dlatego składam Ci kondolencje :) Może nieskromnie zaproponuję Ci, abyś tam pojechał i był jakimś paparazzi. Widzę ze zdjęcia, że należysz do takich "szczupłych" jak ja, 105 - 108 kg. To pewie nie pomagałoby w czołgającym się skradaniu, aby zrobić "ciekawe" zdjęcie :) Poza tematem - uzupełnię powyższy wpis i dodam, że w Maroku jest dotowana podstawowa żywność np. (chyba) oliwa ma wartość 80 dirhamów, a tam sprzedają za 42.

Dodaj swój komentarz: