Skoro sposobem na poprawę bezpieczeństwa na stadionie jest jego zamknięcie, proponuję zakazać ruchu samochodowego – liczba ofiar wypadków drastycznie spadnie.
Sceny, jakie oglądaliśmy we wtorek na stadionie w Bydgoszczy mocno mną wstrząsnęły, ale wcale nie chodzi o bandę idiotów, którzy postanowili zrobić rozróbę. Tacy idioci byli na stadionach, są i będą pewnie trafiać się zawsze. Mnie jednak bardziej zbulwersowało zachowanie ochroniarzy, którzy, co prawda, otoczyli płytę boiska, ale nie mieli nic przeciwko temu, aby publiczność w kominiarkach spokojnie ich minęła i wbiegła na murawę. Podobnie było podczas jesiennego meczu Lecha z Wisłą Kraków – jakaś grupka typków przez nikogo niezatrzymywana urządziła sobie przebieżkę przez boisko, a tłum ochroniarzy tylko śledził ich wzrokiem.
Tak się zastanawiam – do czego są potrzebni ochroniarze na meczu? Pamiętam, jak prezydent Grobelny przed pamiętnym meczem z Manchesterem City zalecił władzom Lecha zatrudnienie dodatkowych 100 ochroniarzy, ale mam wrażenie, że może ich być na każdym meczu nawet trzy razy więcej niż wszystkich widzów, ale i tak nie zrobią nic, aby powstrzymać ewentualne burdy wszczynane przez niewielką grupę chuliganów.
Po tym co się stało w Bydgoszczy nagle dowiedzieliśmy się, że... stadion w Poznaniu jednak nie jest bezpieczny, Tak przynajmniej twierdzi policja, która wydaje negatywne opinię o przyszłej arenie Euro 2012. Zastanawiam się tylko, co takiego musi się stać, aby nagle policja ogłosiła, że od teraz stadion jest bezpieczny. Czy trzeba na nim postawić kilkumetrowe płoty z drutu kolczastego czy może ustalić tak wysokie ceny biletów, żeby przypadkiem na mecz nie przyszedł nikt poza nadzianymi biznesmenami?
Jeśli na mecz przychodzi 20 czy 30 tysięcy ludzi, trzeba się liczyć z tym, że w tam dużym tłumie może pojawić się większa grupa osób, które postanowią zrobić burdę. Nie ma sposobu, aby z góry przewidzieć, kto z kupujących bilet zamierza zacząć demolkę, dlatego policja jest od tego, aby w razie ewentualnych zamieszek zareagować szybko i skutecznie.
Odnoszę dziwne wrażenie, że decyzja wojewody o zamknięciu stadionu to wyraz jego bezradności – nie wie, co ma zrobić, no to na wszelki wypadek zamknie stadion. Faktycznie poprawi to bezpieczeństwo – na pustych trybunach nikomu nic się nie stanie, proponuję w związku z tym wprowadzić zakaz ruchu samochodowego w całym województwie – gwarantuję, że znacząco zmniejszy to liczbę osób ginących w wypadkach samochodowych.
Niedawno goszczący w Poznaniu minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział, że to właśnie na stadionie przy Bułgarskiej powstanie pierwsza w Polsce sala rozpraw. Przyłapani na łamaniu prawa chuligani mają być od razu w niej osądzani i skazywani. Pytanie tylko, skąd policja weźmie tych złapanych na gorącym uczynku chuliganów, skoro po zadymie w Bydgoszczy nie zatrzymano nawet jednej osoby?
Co zmieni zamykanie stadionów?
Zenon Kubiak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 5308
- Wpisów na blogu: 58
- Komentarzy: 2022
- Miejsc na mapie: 1470


...są tylko źle przesłuchani - stara NKWDowska zasada. Winni się znajdą. Pewnie będą stali przed tzw. stadionem z transparentami protestacyjnymi, to się ich zwinie i ukarze. To potencjalni prowodyrzy kibolowscy. Może powinni w ogóle to coś zamknąć, (razem z projektantem), wtedy ta rachityczna trawa zacznie wreszcie rosnąć ? :)
To jest tak jak z dopalaczami - rząd robi zwyczajną pokazówkę w ogóle nie pochylając się nad problemem. Przecież burdy robią chuligani i to ich należy karać a nie kibiców.
"Tak się zastanawiam – do czego są potrzebni ochroniarze na meczu? Pamiętam, jak prezydent Grobelny przed pamiętnym meczem z Manchesterem City zalecił władzom Lecha zatrudnienie dodatkowych 100 ochroniarzy, ale mam wrażenie, że może ich być na każdym meczu nawet trzy razy więcej niż wszystkich widzów, ale i tak nie zrobią nic, aby powstrzymać ewentualne burdy wszczynane przez niewielką grupę chuliganów."
Ciekawa jestem jaka pensje pobieraja ci ochroniarze , nie wiem ile musieli by zaplacic komus kto staje naprzeciw hordy abs-ów i probuje ich zatrzymać , ale bedzie to za malo .
Chyba Mieczysław Czechowicz śpiewał w Kabarecie Starszych Panów, że na jednego mieszkańca jeden szeryf przypadał. Aby cykorscy decydenci się nie bali, wystarczy, że kibolom z kotła założy się w domu kajdany na ręce i nogi, dostarczy się ich na stadion, odwiezie ich domu i tam się im je zdejmie :) "Porzundek" misi być.
Miało być "porzundek" musi być. Dodam jeszcze - jak ci POrąbańcy muszą się bać o koryto, że boją się kilku tysięcy kiboli, aby nie byli oni czasami katalizatorem społecznych protestów :(
wyposazony tylko w odblaskowa kamizelke ?
Z tymi kajdanami pomysl dobry .Popieram .tylko zeby potem nie straszyli dzwoniac nimi na mieście.zamiast dawac na " ochrone policyjną 1mln zlotych na mecz , ułamek z tego zainwestować w stare pojazdy opancerzone i nimi wywozic poza miasto tak daleko zeby tydzień wracali.Na nastepny mecz.
@Żakanaka, ochroniarze są po to, aby pilnować porządku, a jeżeli się boją, albo nie mają do tego predyspozycji to mogą wybrać inny zawód.
co do wojewody, on nie jest bezradny tylko boi się o posadę, typowo polityczne zagranie.
A co do ochroniarzy, akurat TA firma ochroniarska, która pilnuje na meczach Lecha, obstawia większą cześć imprez masowych na terenie Poznania i uwierzcie mi na słowo, ja pomagam przy organizacji takich imprez, naprawdę można się dogadać, nie mam akredytacji na jakąś strefę i tak mnie przepuszczą, ktoś chce kogoś wpuścić na teren, na który wejść nie powinien, to zawsze się dogada, to naprawdę świadczy o niekompetencji, to ułatwia czasem życie, bo człowiek musi gdzieś przejść coś zrobić, coś komuś dostarczyć, jednorazowa sytuacja, da się zrozumieć. Jednak oni tak się zachowują zawsze, bez względu czy to jest mecz Lecha, czy MŚ w hokeju, czy PŚ w kajakarstwie.
charakteryzuje sie chuliganeria?
Chuligani są też gdzie indziej - w ten weekend obrzucali kamieniami autokar którym jechała drużyna siatkarek.