*

Dowcipy o śmierci

Żeby nie było nam za smutno w tych dniach, trochę dowcipów o śmierci, umieraniu i innej makabrze.

Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią?
Odpowiedzi poniżej:
- Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!
- Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!
- Patrz, bez trzymanki!
- Patrz, jestem torreadorem! Ole!
- Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!
- Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji!
- Nie bój się, nie spadnę!
- Pyszny ten Big Mac!
- To tylko draśnięcie.
- Siostro, ale ja mam RH minus...
- Jedź, prawa wolna.
- Do wesela sie zagoi.
- To tylko kot hałasuje w ogródku.
- Lekarz mówi, że najgorsze już minęło.
- Ta bomba to robota amatora.
- Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.
- A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
- To był najlepszy seks w moim życiu.
- Na pewno nie jest nabity.
- Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
- Nigdy nie czułem się lepiej.
- Ten gatunek nie jest jadowity.
- Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką.
- Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
- Nie wiedziałem, że to pańska żona.
- Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
- Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
- Raz kozie smierć.
- Przecież ci mowię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.

oraz zdecydowany faworyt:
- Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!

-------------

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo sie boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

------------

Wraca Jasiu do domu po szkole i woła:
- Mamo! W szkole koledzy mówią,
że śmierdzę trupem!
Czeka chwilę...
- Mamo? Maaamo? Maaaaaaaaamoooooooooo.........?

-------------

- Co jest najlepsze w nekrofilii?
- Na randkę nie trzeba brać kwiatów, bo zazwyczaj są już na miejscu.

------------

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze.
- Coż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tysięcy złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie
refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który
zajmuje sie tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12-15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...

Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje.

-----------

W luksusowym hotelu przy basenie stoi elegancko ubrany pan i krzyczy z zachwytem:
- Wspaniałe, niewiarygodne!
Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta:
- A czym to się pan tak zachwyca?
Na to on odpowiada:
- Proszę tylko spojrzeć, to moja cudowna żona. Wczoraj nauczyła się pływać, a dzisiaj nurkuje i już pół godziny wytrzymuje pod wodą.

------------

W knajpie spotyka się dwóch kumpli:
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na krawężnik, auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Staszek wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
- Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
- Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle. Po chwili zaczął się podnosić, szukajac oparcia w starej, zabytkowej szafie.
Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości... - Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i ponownie próbował się podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała.... Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a drzazgi z połamanego stołu powbijały mu się w ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem.
Staszkiem szarpnęły konwulsje, rzucając jego ciałem o ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go.
- Zastrzeliłeś go?!?!?!
- Ku...a, człowieku, przecież on by mi rozpier..ił całą chałupę!!!!!

Jak znacie inne spod znaku czarnego humoru dorzucajcie w komentarzach:)


-------------
Tekst Ci się podobał? Uszanuj moją twórczość i nie kopiuj go w inne miejsca, tylko wysyłaj linki do tej strony.
-------------
Czytaj też ostatnie teksty Zenona Zabawnego:

Sąd sprawdzi, z jakim akcentem mówi kapusta z Zamościa

Skecz polski z X wieku

Katarzyna Lenart - kandydatka do Sejmu zachęca do głosowania striptizem

Akcja „Bezpieczny stadion 2011”

-------------
Nie chcesz przegapić żadnego nowego tekstu Zenona Zabawnego? Zostań moim fanem na facebooku:



-------------
Kontakt z Zenonem Zabawnym (komentarze, sugestie, propozycje współpracy itp.): zenon.zabawny@o2.pl

zgłoś nadużycie
Komentarze
Vlodar Vlodar
seryjny morderca:) Dodane

To już klasyka:)

RoninPn RoninPn
Czarny Dowcip... Dodane

-Stefan dowiedział się, że zostało mu 24h życia.
-I co zrobił?
-Wypił litr wódki i zeżarł trzy paczki fajerwerków.
-Pomogło mu?
-Jemu nie, za to my mieliśmy zajeb***ty show podczas kremacji.

RoninPn RoninPn
Dziwne pytania przed śmiercią? Dodane

Dzwonek do drzwi. Facet otwiera. W drzwiach trzech gości w kombinezonach przeciwchemicznych, w maskach gazowych i z miotaczami płomieni.
- Kowalski Stefan?
- No tak... o co chodzi?
- Oddawał Pan wczoraj krew do analizy w miejskim szpitalu?

Dodaj swój komentarz:

Zenon Zabawny

Zenon Zabawny

15 Miejsce w rankingu

brak opisu