bardzo fajny koncert ;) mile wspominam komentowany materiał »
ale jesli brakuje uczniow to dlaczego klasy sa przeludnione?
Ja kiedys musialam wyslac dzieci do szkoly.Poszly na Wichrowe Wzgórze do 11.
32 dzieci , znerwicowana pani od nauczania poczatkowego , Placze i zgrzytanie zebow.Wzięłam sprawe w swoje rece i zalozylam z paroma innymi rodzicami szkole spoleczna.W klasie 14 dzieci , rodzice decydowali o doborze kadry , pilnowali poziomu nauczania .Dopiero gdy poszly do liceum to zpotkaly sie z tzw systemem oswiaty.Sama tylko raz rozmawialam z dyrektorka liceum , ktore wybrala jedna z corek.Poziom i kultura osobista pani dyrektor ( Liceum nr X mialo profil filmowy dlatego moja corka je wybrala ) były takie że poddałam sie .Jeszcze wtedy ze wzgledow lokalowych nie mozna było "przedłuzyć " podstawowki o liceum i w efekcie zrobiła sie z tego wędrowka po Poznańskich liceach przez nasteone 4 lata.Na szczescie
dalo im to szkołe zycia.O edukację zadbałam sama .Trochę mnie to kosztowalo , zdrowia i pieniedzy.
Z opowieści ma wynikac taki wniosek .Czasem trzeba instytucje zamknąc zeby potrzasnąc systemem.
Budynki rzeczywiscie lepiej przekazac ludziom kyorzy maja pomysl i zapal do zrobienia czegos pozytecznego.
komentowany materiał »
Artykuł super. Tylko czy przeczytają to osoby, od których zależy decyzja o likwidacji szkół? Kogo to obchodzi, że wiele osób straci pracę a uczniowie będą przesunięci do innych zatłoczonych i niekiedy bardzo oddalonych od miejsca zamieszkania szkół. To nie problem władzy -oni mają pracę a ich dzieci skończyły już naukę albo chodzą do szkół, którym nie grozi likwidacja!! komentowany materiał »